Pionierzy polskiej bakteriologii i społecznicy
Kazimiera i Odo Bujwidowie

Pionierzy polskiej bakteriologii i medycyny społecznej, którzy wspólnie prowadzili nowoczesny zakład produkcji szczepionek. Działali społecznie i na rzecz praw kobiet, w tym prawa do edukacji. Kazimiera stała się jedną z czołowych postaci ruchu emancypacyjnego w Polsce.
Rodzina Bujwidów była wyjątkowa. Oto jej historia. Odo Bujwid urodził się 30 listopada 1857 r. w Wilnie. Od wczesnej młodości planował swoje życie tak, by być przede wszystkim pożytecznym i swoją pracą zbudować potrzebne i trwałe dobro. Dlatego postanowił zostać lekarzem i zrealizował swoje marzenie, choć droga do studiów lekarskich wymagała wielu wyrzeczeń. Młody Odo uczył się i jednocześnie udzielał korepetycji. Jedną z jego uczennic była pięcioletnia dziewczynka Kazimiera Klimontowicz, która pobierała u Odona lekcje czytania i pisania. Ta formalna u jej początków znajomość przerodziła się w trwałą przyjaźń, a w kolejnych latach w pełną porozumienia wspólnotę myśli i celu, jaką było ich małżeństwo.
Bujwid ukończył medycynę w Warszawie. Były to trudne lata, a studia wymagały wielkiego wysiłku i solidnego nakładu pracy. Odo doświadczony już w wielu próbach pokonywania trudności szybko stał się wzorowym studentem i został dostrzeżony przez wykładowców akademickich. Jego pracowitość i bystrość umysłu zostały nagrodzone zaproszeniem do Berlina na kurs mikrobiologii u samego Roberta Kocha. Możliwość poznania osobiście tego wielkiego uczonego była wyróżnieniem najwyższej klasy. Bujwid odbywał studia lekarskie w czasie, kiedy rodziła się nowa dyscyplina nauk przyrodniczych i medycznych – mikrobiologia. Nauka przechodziła wtedy zupełną rewolucję, którą wywołało odkrycie bakterii. Dotychczas pozostawały one niezauważone z uwagi na swe bardzo małe rozmiary, a lekarze przez stulecia głowili się nad tym, skąd właściwie biorą się choroby zakaźne i epidemie. Robert Koch, odkrywając prątki gruźlicy i otwierając drogę do poznania mikroświata, zapoczątkował nową erę medycyny opartą na poznaniu przyczyny chorób zakaźnych. Pobyt W Berlinie Odo relacjonował Kazimierze listownie. Ona przebywała w tym czasie w Warszawie. Wyczekiwała pilnie wiadomości o przebiegu kursu, siedząc śmiertelnie znudzona w towarzystwie koleżanek zainteresowanych jedynie modą i nowymi sukniami.
Po powrocie z Berlina z końcem 1885 r. Bujwid otworzył pierwszą na ziemiach polskich pracownię bakteriologiczną, w której prowadził wykłady z zakresu mikrobiologii oraz kursy mikroskopowania dla studentów medycyny i młodych lekarzy, przenosząc w ten sposób pozyskaną wiedzę z Berlina na grunt polski. Treść jego wykładów zebrana i wydana w formie skryptu pod tytułem Pięć odczytów o bakteriach jest uznana za pierwszy polski podręcznik mikrobiologii lekarskiej. Niedługo potem Odo wyjechał do Instytutu Ludwika Pasteura w Paryżu. Był to moment, w którym Pasteur rozpoczął pierwsze szczepienia przeciwko wściekliźnie. Po powrocie do Warszawy Bujwid przeorganizował swoją pracownię na punkt szczepień przeciwko wściekliźnie na wzór paryskiego Instytutu Pasteura. W ten sposób stał się nie tylko jedynym Polakiem, który był uczniem dwóch największych uczonych tamtego czasu, ale również pierwszym lekarzem, który rozpoczął szczepienia pasteurowskie na ziemiach polskich. Kolejnym ważnym życiowym etapem był ślub Kazimiery i Odona zawarty dnia 31 sierpnia 1886 r.
Odo prowadził punkt szczepień wspólnie z Kazimierą. Oboje codziennie wczesnym rankiem zmierzali spiesznie na ulicę Wilczą, gdzie mieścił się ich zakład szczepień. Kazimiera każdego dnia rozpoczynała pracę od ustawienia w poręcznym miejscu dziecięcego wózka, w którym podróżowała ich pierwsza córka – również Kazimiera. Następnie przystępowała do przyjęcia pacjentów, którzy wypełniali licznie zakładową poczekalnię. W 1890 r. Odo ponownie odwiedził pracownię Roberta Kocha. Niemiecki uczony prowadził wtedy doświadczenia nad substancją, którą uważał za lek przeciw gruźlicy, lecz której recepturę objął ścisłą tajemnicą. Bujwid wielkim staraniem otrzymał od niego niewielką dozę tej substancji, jednakże bez ujawnienia jej składu. Wspominał: „Wróciłem do Warszawy i zaraz zaczęliśmy robić próby z płynem Kocha.. Ale co to za płyn? Oleisty, żółtawy, o swoistym zapachu. Daję go do powąchania mojej żonie. Tak pachnie hodowla gruźlicy – powiedziała. A więc prawdopodobnie jest to wyciąg z tej hodowli. Spróbujemy zrobić to sami. W połowie grudnia zrobiłem preparat i nazwałem go tuberkuliną. W początku stycznia rozpoczęliśmy próby na zwierzętach. Wyniki takie same jak z płynem Kocha”. Ta wspólna praca Bujwidów to nic innego jak odkrycie białka służącego obecnie do wykonywania próby tuberkulinowej. Bujwidowie są również twórcami określenia tuberkulina.
W 1891 r. Odo Bujwid otrzymał propozycję objęcia kierownictwa nowopowstającej Katedry Higieny Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kazimiera i Odo przeprowadzili się do Krakowa z trójką swoich dzieci – Kazimierą, Zofią i Jadwigą. W Krakowie urodziło się kolejnych troje – Stanisław, Helena i Jan. Mimo dobrze zapowiadających się perspektyw decyzja ta ostatecznie przyniosła Bujwidom gorzkie rozczarowanie. Jednakże mimo wielu trudów, jakich oboje doświadczyli w kolejnych czterdziestu latach życia i pracy w Krakowie efekty ich działalności, nazywane przez nich „zasiewami”, pozostały jako istotny dar dany krakowskiemu społeczeństwu. Bujwidowie kontynuowali w Krakowie prowadzenie zakładu szczepień, który po latach przekształcił się w rodzinną firmę pod szyldem Zakład Produkcji Surowic i Szczepionek Profesora Bujwida. Firma razem w punktem szczepień mieściła się w rodzinnej kamienicy przy ul. Lubicz 34 w Krakowie. Ich dom był także miejscem spotkań krakowskiego grona intelektualistów. „Wieczorne herbatki” jak nazywano często pobyty w ich domu, były udziałem również młodych krakowian – studentów a nawet tych, którzy znaleźli się tam nieco przypadkiem, ale jak każdy gość mogli liczyć na otwartość gospodarzy i ich wspierającą uwagę. Istotną częścią pracy Bujwidów w Krakowie była działalność społeczna w tym przede wszystkim dążenie do otwarcia drogi do edukacji kobietom. Staraniem Kazimiery i Odona w 1896 r. powstało pierwsze na ziemiach polskich gimnazjum żeńskie w Krakowie. Otwarcie gimnazjum było okupione wielkim trudem, ale dużo trudniejszy bój Bujwidowie stoczyli w walce o umożliwienie kobietom podjęcia studiów uniwersyteckich. Kazimiera i Odo wspierali kandydatki ubiegające się o przyjęcie na wydział farmaceutyczny – Janinę Kosmowską, Jadwigę Sikorską i Stanisławę Dowgiałło. Razem z Marią Skłodowską przeżywali gorzkie doświadczenie uniemożliwienia jej podjęcia studiów w Krakowie. W najgorętszym okresie poprzedzającym głosowanie Senatu Akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego nad ustawą dopuszczającą kobiety do studiów Kazimiera zmierzyła się z najbardziej zaciekłym i nieprzejednanym przeciwnikiem sprawy – Ludwikiem Rydygierem. Ten właśnie krakowski chirurg wygłosił pamiętne zdanie: Prędzej mi włosy na dłoni wyrosną, niż kobiety będą w naszym Uniwersytecie studiować!. Po przegłosowaniu ustawy w 1898 r. i rozpoczęciu roku akademickiego przez pierwsze studentki Kazimiera spotkawszy Rydygiera zapytała: Panie Profesorze, czy mogłabym zobaczyć pańską dłoń?. Była odważna mądrą odwagą. Nie bała się walczyć w ważnej sprawie. Mówiła o sobie mam ambicję zrobienia jak najwięcej dobrego. Była zaangażowana w działalność krakowskiej Czytelni dla Kobiet. Podejmowała również szereg innych inicjatyw społecznych. Jej pracowite życie przerwała postępująca choroba. Kazimiera zmarła 8 października 1932 r. w Krakowie. Po jej śmierci Odo rozpoczął pisanie pamiętnika zatytułowanego Listy do Niej (redakcyjny tytuł Osamotnienie). Pierwsze zapisane zdanie wybrzmiewa z całą siłą: I oto jestem sam, bez mojej podpory. Zapisy w pamiętniku mają formę rozmowy z Kazimierą, której dojmujący brak Odo starał się wypełnić poprzez pisanie do niej listów. Relacjonował w nich Kazimierze bieżące wydarzenia m.in. działalność związaną z propagowaniem języka esperanto, w którą był zaangażowany. Sam starał się wciąż być pożyteczny dla innych. W czasie drugiej wojny światowej Zakład produkcji surowic i szczepionek Bujwidów pracował nieprzerwanie, przyczyniając się istotnie do walki z trudną sytuacją sanitarną miasta. Odo Bujwid zmarł 25 grudnia 1942 r. Został pochowany wraz z Kazimierą na cmentarzu Rakowickim.
Autor tekstu:
Dr Barbara Wasiewicz
Farmaceutka i badaczka historii medycyny, związana zawodowo z Katedrą Historii Medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego – Collegium Medicum w Krakowie. W swojej pracy naukowej łączy wykształcenie farmaceutyczne z pasją historyczną. Głównym obszarem jej zainteresowań badawczych są dzieje dawnej medycyny oraz rozwój mikrobiologii i bakteriologii na przełomie XIX i XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem życia i naukowej działalności profesora Odo Bujwida.